Od czego zacząć planowanie wesela?

Były zaręczyny, więc zanosi się na to, że będzie i ślub :)

Tylko jaki? To jest pytanie, które krąży w głowach planujących się pobrać ludzi.

Zadajecie sobie pytania, analizujecie za i przeciw, zastanawiacie się, jak to wszystko ogarnąć. Spokojnie... powoli... najważniejsze zrobić to z głową i nie stresować się nie potrzebnie. Dacie radę. W końcu nie jesteście pierwszymi ludźmi, którzy przez to przeszli :)

Odpowiednie przygotowanie do ślubu, pozwoli wam z większym luzem zapanować nad obowiązkami, jakie będą w najbliższym czasie na was ciążyć. Zaczynamy? :) Zaopatrzcie się w notes, w którym będziecie zapisywać ważne informacje, notować pomysły. To bardzo istotne. Dobrze wiemy, w jakich czasach żyjemy i niestety jesteśmy coraz bardziej zabiegani, w związku z czym, wiele spraw może nam najzwyczajniej w świecie ,,ulecieć”.  Gdy zorganizujecie sobie taki kajecik (może być zeszyt), łatwiej zapanujecie nad wszystkim.
Przyda wam się też teczka, bądź segregator, do którego włożycie podpisane umowy itp.

wymarzony slub 1
A teraz usiądźcie, weźcie głęboki oddech i zastanówcie się jak ma wyglądać ten wyjątkowy dzień. Oczywiście każdy dobry pomysł notujcie w notesiku :) by potem nie uleciał w nieznane :)
Każdy z nas ma inne pasje, styl, zainteresowania, dlatego nie powinniście się tego pozbywać i przykrywać płachtą w dniu ślubu. Gdy zorganizujecie imprezę, która nie będzie odzwierciedleniem was samych, to ten ślub nie przyniesie wam tyle radości ile powinien. Jeśli lubicie styl boho – śmiało! Zorganizujcie wesele w takim stylu. Kochacie klasykę? Nic nie stoi na przeszkodzie, by to właśnie ona była motywem przewodnim na waszym ślubie. 
Najważniejsze, by nie przykryć waszego potencjału i prawdziwości. Ślub to najważniejsze wydarzenie w waszym życiu. Bardzo istotne, by właśnie w tym dniu postawić na prawdziwość. Nasza propozycja: Usiądźcie obok siebie, przy kubku ulubionej herbatki i wymieńcie się pomysłami. Taka burza mózgów. Tylko notesik przy sobie! :) Bez niego ani rusz. 


Ania: Uwielbiam wszelkiego rodzaju notesiki. Może ich zarażę tą miłością?

Łukasz: No tak. Porządny notes to podstawa. Oby nie tonęli w żółtych karteczkach :)